Ratować tę ziemię czy oczekiwać nowej ?

                                  

Jakiś czas temu pisaliśmy na naszej stronie o idei ocalenia ziemi i szeroko rozumianym ruchu na rzecz ekologii http://www.tiqva.pl/tymoteusz/to-co-jest/164-krzy-si-zieleni. Nurt ten stawia człowieka w pozycji partnera Boga w zachowaniu ziemi przed zagładą. Przedstawia człowieka jako istotę mającą wpływ na dzieje ziemi i jej dalsze losy.

Ideologia ta, obecna w wielu religiach, zagościła również w polskim chrześcijaństwie. W tym roku Polska Rada Ekumeniczna opublikowała na swojej stronie „Apel Kościołów w Polsce o ochronę stworzenia". Czytamy w nim o potrzebie ochrony Bożego stworzenia, jakim jest ziemia i całe jej stworzenie, przez między innymi ocieplanie budynków i segregację odpadów. Czytamy w nim również o potrzebie postu jako przejawu ograniczenia produkcji odpadów i nadmiernej konsumpcji żywności. Apel kończy się słowami:

„Bracia i Siostry, żyjąc dzisiaj, pomyślmy o jutrze. Pomyślmy o tym, że my i całe stworzenie jesteśmy powołani do życia w rzeczywistości   opisanej w ostatniej księdze Biblii jako „nowe niebiosa i nowa ziemia" (Ap 21,1). Dlatego codziennie dokonujmy odpowiedzialnych wyborów oszczędzających energię i zasoby ziemi oraz szanujmy wszystko, co żyje. Nawet niewielkie, ale konsekwentne działania przyniosą ogromny skutek w ochronie całego stworzenia, które, jak czytamy w pierwszej księdze Pisma Świętego, „Bóg uczynił bardzo dobre" (por. Rdz 1,31)."

Nie kwestionujemy obowiązku każdego człowieka – bez względu na to, czy wierzy on w Boga, czy nie – aby szanować wszystko, co stworzył Bóg. Każdy otrzymał od Stwórcy rozum i sumienie. To nakłada na niego obowiązek dbania o otaczający go świat. Dewastacja środowiska i rabunkowa gospodarka są sprzeczne z wolą Bożą. Dlatego każdy w konsekwencji zostanie rozliczony z tego, jak postępował w tej dziedzinie życia.

Chcemy zwrócić uwagę czytelnika na kwestię teologiczną w wymienionym apelu.

Czytając tekst apelu, można odnieść wrażenie, że jego autorzy cytując fragment z Księgi Objawienia 21,1 sugerują, że we fragmencie tym chodzi o tę ziemię, na której żyjemy i którą możemy zachować, prowadząc właściwą gospodarkę energetyczną. Mijają się w tym wypadku z prawdą, ponieważ Pismo wyraźnie mówi, że ta ziemia i to niebo będą spalone ogniem przez samego Stwórcę w dniu Pańskim i nikt nie ma na to wpływu, a już na pewno nie ludzie.

„A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną. Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w świętym postępowaniu i w pobożności, jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego, z powodu którego niebiosa w ogniu stopnieją i rozpalone żywioły rozpłyną się? Ale my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios, i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość" (2 P 3,10-13).

„I widziałem wielki, biały tron i tego, który na nim siedzi, przed którego obliczem pierzchła ziemia i niebo, i miejsca dla nich nie było" (Obj 20,11).

Pismo mówi, że w miejsce starego nieba i starej ziemi Bóg stworzy Nowe Niebo i Nową Ziemię.

Zapowiedział to już przez proroka Izajasza 65,17 i potwierdza w Księdze Objawienia.

„I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma" (Obj 21,1).

Oczywiście, że ludzie mają dbać o otaczający ich świat. Ignorancja i głupota w tej materii nie jest dobra. Jednak zauważamy, że bardzo dużo ludzi nie stosuje się do tego, co mówi im rozum i sumienie. Niszczą często bezmyślnie i dla własnych chwilowych korzyści to, co stworzył Bóg. Jednak zgodnie z tekstem Pisma i tak nie ma to wpływu na ostateczny termin i sposób zniszczenia tego świata. Nie są w stanie swoim postępowaniem doprowadzić do ogólnoświatowego zniszczenia ziemi. To może zrobić i zrobi sam Wszechmogący Bóg, który je stworzył swoim Słowem.

„Ale teraźniejsze niebo i ziemia mocą tego samego Słowa zachowane są dla ognia i utrzymane na dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi" (2 P 3,7).

Zniszczenie tej ziemi i nieba zostanie poprzedzone okresem rządów Jezusa Chrystusa jako króla Izraela i wszystkich narodów. W czasie Jego rządów wypełnią się wszystkie obietnice, jakie dotyczą narodu Izraelskiego, i spełni się wiele proroctw biblijnych na temat tego okresu. Jednak nie wolno zapominać, że Królestwo to będzie trwało 1000 lat. Natomiast nowe Niebo i Ziemia, stworzone potem, będą trwały wiecznie.

Kolejną kwestią, w której autorzy apelu mijają się z treścią Pisma, jest stwierdzenie, że wszyscy czytelnicy apelu i całe stworzenie jest powołane do życia na nowej ziemi. Pismo wyraźnie wskazuje, że na nowej ziemi w Nowym Jeruzalem będą mieszkać tylko ci spośród czytelników, którzy są zapisani w księdze żywota Baranka.

„Zwycięzca odziedziczy to wszystko, i będę mu Bogiem, a on będzie mi synem. Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga" (Obj 21,7-8).

„I nie wejdzie do niego nic nieczystego ani nikt, kto czyni obrzydliwość i kłamie, tylko ci, którzy są zapisani w księdze żywota Baranka" ( Obj 21,27).

„Błogosławieni, którzy piorą swoje szaty, aby mieli prawo do drzewa żywota i mogli wejść przez bramy do miasta. Na zewnątrz są psy i czarownicy, i wszetecznicy, i zabójcy, i bałwochwalcy, i wszyscy, którzy miłują kłamstwo i czynią je" (Obj 22,14-15).

Pozostali czytelnicy tych słów będą wrzuceni do jeziora ognistego, jeśli wcześniej nie zostaną zapisani w księdze żywota Baranka. Więcej o tym można przeczytać tu: http://www.tiqva.pl/zdrowa-nauka/87-w-co-i-dlaczego-wierz-

Autorzy apelu próbują wmówić czytelnikom, że nawet ich niewielkie działania mają wpływ na ochronę całego stworzenia (ziemi i stworzeń zamieszkujących ją). Owszem, człowiek przez kulturalny i higieniczny tryb życia może wpłynąć na otaczające go środowisko i sprawić, że będzie się w jakimś miejscu mieszkało miło i przyjemnie. Jednak twierdzenie, że zjednoczenie ludzi we wspólnym froncie i ich działania mogą ochronić całą ziemię przed zniszczeniem, nie jest prawdą. To Bóg, jak mówi Pismo Święte, utrzymuje przy życiu całą ziemię na dzień sądu. Nikt i nic nie może tego ani przyśpieszyć, ani opóźnić.

Bóg jest Panem całej ziemi. Jezus Chrystus po zmartwychwstaniu otrzymał od Boga Ojca wszelką władzę na niebie i ziemi. To Jemu należy się chwała i cześć. To On jako Bóg-Syn podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy. To On przyjdzie powtórnie na ziemię, aby zaprowadzić na niej 1000-letnie Królestwo. On także potem spali ją ogniem i stworzy nową ziemię. Wtedy odda władzę Bogu Ojcu.

„Potem nastanie koniec, gdy odda władzę królewską Bogu Ojcu, gdy zniszczy wszelką zwierzchność oraz wszelką władzę i moc. Bo On musi królować, dopóki nie położy wszystkich nieprzyjaciół pod stopy swoje" (1 Kor 15,24-25).

„Lecz świątyni w nim nie widziałem; albowiem Pan, Bóg, Wszechmogący jest jego świątynią, oraz Baranek. A miasto nie potrzebuje ani słońca ani księżyca, aby mu świeciły; oświetla je bowiem chwała Boża, a lampą jego jest Baranek" (Obj 21,22-23).

Nie dajmy sobie wmówić, że poprzez włączenie się w ogólnoświatowy nurt ekologii zmienimy losy świata i dzieje ludzkości. To myśl pyszna i stawiająca człowieka w zakamuflowany sposób w roli małego boga.

W bojaźni i z drżeniem sprawujmy nasze zbawienie. Szanujmy dzieło Boże jakim są rośliny i zwierzęta. Pamiętajmy przede wszystkim o innych ludziach, głosząc im dobrą nowinę o Jezusie Chrystusie i jego powtórnym przyjściu.

Uczniowie Jezusa czekają z utęsknieniem na dzień Pana, kiedy to „płonące niebiosa rozpuszczą się" (2 P 3,12) i nastaną nowe niebiosa i nowa ziemia. Uczniowie Jezusa czekają na nową ziemię i nowe niebiosa, które nie zostaną stworzone wcześniej, zanim nie przeminą stare. Ci, którzy nie mają takiej nadziei, będą chcieli ratować to, co i tak ma zostać zniszczone. Tym samym biorą udział w przygotowywaniu pola na przyjście człowieka niegodziwości i założenie jego królestwa.

„Albowiem tajemna moc nieprawości już działa, tajemna dopóty, dopóki ten, który teraz powstrzymuje, nie zejdzie z pola. A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego" (2 Tes 2,7-8).